WONDER WOMAN. ZWIASTUNKA WOJNY – RECENZJA KOMIKSU

AMAZONKI W WERSJI LIGHT

Cykl Powieść Graficzna 13+ na dobre zadomowił się w świecie DC. Wydawnictwo Egmont zaproponowało do tej pory młodym czytelnikom komiksy, których bohaterkami były m.in. Raven czy Catwoman, a teraz przyszedł czas na Wonder Woman. Czy nastolatka zachwyci świat Amazonek?

Wonder Woman: Zwiastunka Wojny w przeciwieństwie do pozostałych powieści graficznych z serii DC 13+ nie ma oryginalnego scenariusza – bazuje na książce pod tym samym tytułem amerykańskiej autorki literatury fantasy Leigh Bardugo. Artystka napisała kilka bestsellerów – wśród nich można wymienić Cień i kość czy Dziewiąty dom, wydała także m.in. swoje opowiadania i esej. Za scenariusz odpowiada Louise Simonson, autorka komiksów science fiction, która pracowała przy tak cenionych tytułach jak X-Men czy seria Power Pack. Nad rysunkami i okładką pieczę sprawowała Kit Seaton, absolwentka Hartford Art. School, która współpracowała m.in. z wydawnictwem Image Comics. Około 175-stronicowa powieść graficzną czyta się dość szybko i może bardzo dobrze sprawdzić się jako lektura na czas podróży autobusem do szkoły czy długie przerwy. Jej forma jest przystępna i może zachęcić młodych czytelników do dalszej lektury, ale ilość dialogów wydała mi się zbyt duża i zabrakło mi większej sprawności przy prowadzeniu historii.

Powieść graficzną otwiera Prolog, który zgrabnie nakreśla czytelnikowi realia życia na Temiskirze i specyfikę Amazonek, których zadaniem jest ochrona świata przed złem. Takie wprowadzenie uważam za duży atut, który może pomóc młodym odbiorcom niezaznajomionym z uniwersum DC. W pierwszej części Diana, księżniczka Amazonek ratuje młodą dziewczynę, Alię Keralis, która przeżyła poważny wypadek statku. Okazało się, że celem jej rejsu była chęć odpoczynku od towarzystwa nadopiekuńczego brata, a nowo poznana koleżanka Diany okazuje się… tytułową Zwiastunką Wojny! Dużym atutem tej pozycji są relacje między Alią i Dianą, które młode czytelniczki i młodzi czytelnicy mogą przenieść na własne doświadczenia z rówieśnikami. Komiks czyta się jak lekką, niezobowiązującą literaturę młodzieżową, co dla grupy docelowej może być zaletą, ale starszych czytelników zapewne znuży – nie oznacza to jednak, że nie znajdą tam nic dla siebie. Szczególnie interesująca może wydać się scena konfrontacji Diany z realiami życia w Nowym Jorku i konsternacja na widok wgapionych w małe ekraniki pasażerów metra, którą wyraziła wymownym: „Co tym ludziom dolega?”.

Szata graficzna i projekty postaci wydają się poprawne, ale nieszczególnie oryginalne czy interesujące. Odniosłem wrażenie, że Seaton odpowiednio zaadaptowała projekty bohaterów charakterystyczne dla komiksów superhero, ale nie proponuje czytelnikowi nic ponadto i zakłada, być może słusznie, że zaspokoi to jego potrzeby. Dużo większą rolę w tej powieści graficznej odgrywają dialogi, a akcja, która ma miejsce w poszczególnych kadrach, wydaje się mniej istotna. Uważam, że mogło to wypaść lepiej, ale dla grupy docelowej jest to po prostu odpowiednie i może zachęcić do dalszego eksplorowania świata Wonder Woman oraz komiksów DC. Wydaje mi się jednak, że w przypadku cyklu 13+ można sobie pozwolić na bardziej eksperymentalną formułę, tak jak poczyniono to przy Raven.

Doceniam, że wydawnictwo umieściło krótkie biogramy artystów odpowiedzialnych za powieść graficzną na końcu publikacji, których zabrakło mi w Młodych Tytanach: Raven. Nie są one długie, ale umożliwiają młodym czytelnikom krótkie zapoznanie się z sylwetką twórców komiksów i, być może, skłonią do zainteresowania się twórczością wymienionych autorów. Zabrakło mi jedynie zdjęć twórców – mam poczucie, że takie notki ilustrowane fotografią sprawiają, że dany autor wyda się czytelnikowi bardziej ludzki i wzbudzi większe zainteresowanie. Miękka oprawa i format są poręczne oraz praktyczne – komiks można z łatwością spakować do torby, czytać w parku, na przystanku, w środkach komunikacji miejskiej czy na szkolnej przerwie. Okładka jest dobrze zaprojektowana, adekwatna do treści i zachęca do zakupu powieści graficznej – jest to mocna strona tej pozycji. Całość jest poprawnym przedstawieniem konwencji Young Adult w świecie Wonder Woman.

Wonder Woman: Zwiastunka Wojny może wywołać większe emocje wśród swojej grupy docelowej, ale w mojej pamięci nie zapisze się raczej na dłużej. Nastolatkom tę pozycję jestem w stanie polecić, dojrzałym czytelnikom proponuję jednak zainteresowanie się bardziej uniwersalnymi Młodymi Tytanami z tego cyklu lub sięgnięcie po inne, bardziej wartościowe komiksy ze świata DC.

Autorem recenzji jest Mateusz Godlewski – Próbuje łączyć filologię romańską z architekturą przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Z miłości do Warszawy (nie tylko tej Komiksowej) stara się przekazywać mieszkańcom stolicy same dobre wieści na antenie Akademickiego Radia Kampus. Prywatnie ortodoksyjny fanboy kreskówek Cartoon Network,
miłośnik nienadgryzionych „Fistaszków” i twórca żartów, które śmieszą jedynie jego. Od jazdy autem woli „Mario Karta”, jest przekonany, że od używek lepsza jest muzyka z lat 80. i najchętniej zamieszkałby w świecie „Lego Batmana”.

Korekta: Marcin Andrys

Serdeczne podziękowania dla Egmont Polska za udostępnienie publikacji do recenzji.

Scenariusz: Louise Simonson

Tytuł komiksu: Wonder Woman. Zwiastunka wojny

Rysunki: Kit Seaton

Wydanie: I

Data wydania: 19 maja 2021

Seria: Wonder Woman, DC powieść graficzna 13+

Tłumaczenie: Alicja Laskowska

Druk: kolor

Oprawa: miękka

Format: 15×23 cm

Stron: 180

Cena: 34,99 zł

Wydawnictwo: Egmont

[Suma głosów: 0, Średnia: 0]

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *